"Kwaśniewski nie dyskutował z takim ludźmi jak Szmajdziński czy Olejniczak, tylko im rozkazywał, co mają robić. O Olejniczaku wypowiadał się wręcz urągliwie. Ten z kolei truchlał ze strachu przed byłym prezydentem" - tak o personalnych układach w SLD opowiada DZIENNIKOWI Leszek Miller. W rozmowie z Robertem Mazurkiem wieszczy, że ludzie lewicy wcześniej czy później "skoczą Kwaśniewskiemu do gardła".
Original post by Dziennik.pl: Polityka and software by Elliott Back
Leave a comment
Line and paragraph breaks automatic, e-mail address never displayed, HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>